Budowa Gazociągu Północnego a relacje z Rosją.
Umowa o rozpoczęciu budowy Gazociągu Północnego została podpisana 8 września 2005 w Berlinie przez prezydenta Rosji Władimira Putina oraz kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera. Jest to projekt rosyjskiego Gazpromu oraz niemieckich E.ON-Ruhrgas i BASF. Koszty szacowane były na ponad 4mld euro, zatem Gazprom bez pomocy finansowej europejskich krajów nie mógłby sobie pozwolić na jego budowę. Gazociąg miał być przeprowadzony po dnie Bałtyku, który łączyłby rosyjski Wyborg z Niemcami. Głównym celem budowy było natomiast ominięcie Białorusi oraz niepewnych krajów przesyłowych, takich jak Polska i Ukraina.
Przeciwnicy konstrukcji gazociągu na obszarze wód terytorialnych Szwecji swoją postawę argumentowali przede wszystkim tym, że jest ona zagrożeniem dla środowiska. W odpowiedzi na oskarżenia Nord Stream przedstawił raport podczas Tygodnia Politycznego w Visby, na którym spotykają się politycy, dziennikarze oraz przedstawicieli organizacji pozarządowych. Ze sprawozdania wynikało, że konsorcjum zastosowało się do wytycznych szwedzkiego rządu oraz że inwestycja nie zagraża morskiemu środowisku.
Polscy przedstawiciele negatywnie oceniali budowę Gazociągu Północnego. Jarosław Kaczyński działania Rosji nazywał „igraniem” z polskimi interesami narodowymi. Całą winą obarczał natomiast zaniedbania rządu Donalda Tuska oraz jego uległą postawę. Również zdaniem Piotra Naimskiego – byłego sekretarza stanu w Ministerstwie Gospodarki odpowiedzialnego za bezpieczeństwo dostaw surowców energetycznych do Polski, umowa między Niemcami a Rosją jest dla Polski niekorzystna. Ogółem budowa gazociągu jest jedynie wyrazem arogancji większych oraz bogatszych krajów.
Z kolei obecny prezydent Rosji Dymitrij Medwiedwiew nazwał konstrukcję Gazociągu Północnego projektem politycznym. Jego zdaniem interesem Rosji jest sprzedaż gazu jak największej ilości europejskich odbiorców. Głównym zaś celem Moskwy jest zatem zwiększenie eksportu gazu ziemnego do zachodniej Europy i wzmocnienie pozycji Gazpromu oraz redukcja zależności od państw środkowo – europejskich, w tym Polski.

