Gazowy i ropny kontakt
Polskę i Rosję łączy nie tylko przyszłość. Oczywiście to przeszłość dyktuje głównie warunki tych stosunków, ponieważ Polska wciąż nie może sobie poradzić z tym co było kiedyś- jednak poza przeszłością i nadchodzącą przyszłością Rosję i Polskę łączy również bardzo ważny i potrzebny- gaz.
Polska potrzebuje gazu, importuje go około 9 mld m sześciennych rocznie, około 5 mld jest importowanych od naszego wschodniego sąsiada, według zapowiedzi zapotrzebowanie na niego wzrośnie w ciągu lat o około 30% lub 40%, niektórzy sądzą że nawet więcej. Mimo, ze wydaje się to ogromną ilością, to nasz kraj jako jeden z niewielu ma bardzo małe zużycie gazu. Czy jesteśmy skazani wyłącznie na Rosję, jako główne importera tego niebieskiego substytutu?
Przede wszystkim łączą nas stosunki zarówno polityczne jak i gospodarcze. Z Rosji pochodzą ogromne złoża ropy naftowej importowanej do nas, tak jak zresztą stosunkowo duże ilości gazu. Ciężko będzie z tego zrezygnować, szczególnie patrząc na koszty importu, ze względu na ropę naftową jest zdecydowanie łatwiej- transport tankowcami zapewnia swego rodzaju wygodę. Jednak w Polsce nie ma jeszcze żadnych portów, które byłyby zdolne przyjmować gaz z metalowców, więc importowanie jest znacznie utrudnione. Biorąc pod uwagę koszty, trzeba wziąć pod uwagę ogólną cenę gazu, który ciągle drożeje, jednak ten z Rosji wciąż pozostanie najtańszy i chociaż ma zostać wybudowany port, który będzie mógł przyjmować gaz ze statków to i tak nie będzie mógł przyjmować wystarczającej ilości. Dużą wagę pełnią również stosunki między Polską, a Rosją bo co będzie jeśli Rosja jednak zdecyduje się zakręcić „kurek” z gazem, który jest tak bardzo potrzebny Polsce?
Alternatywą na odcięcie się od wschodniego sąsiada jest większe wydobycie gazu ze „swojego podwórka”, jednak specjaliści są co do tego sceptyczni, ponieważ wydobycie nie zaspokajałoby potrzeb gazowych Polski.

